Nauka z dzieckiem nadpobudliwym - Czytanie

Najczęstszym zaleceniem dla udoskonalenia czytania
jest skłanianie dzieci do głośnego czytania. Rodzice rozumiejąc
to jako tylko głośne czytanie, zmuszają dzieci
do czytania na głos nawet lektury, co staje się powodem
wielu konfliktów. Niewątpliwie opracowanie
zadanego opowiadania musi odbywać się poprzez
głośne czytanie, ale trzeba pamiętać, że jest ono zawsze
bardziej męczące (nawet przy pewnej wprawie). Nic
więc dziwnego, że konieczność czytania wszystkiego na
głos powoduje ogólne zniechęcenie do każdego czytania.
Tę zależność stwierdza się szczególnie wyraźnie
u dzieci nadpobudliwych. Trudności mobilizacji, koncentracji
uwagi, przy braku opanowania techniki czytania,
powodują bardzo szybkie zmęczenie — dziecko
przestaje śledzić treść, nie przyswaja jej, wreszcie rzuca
książkę zniecierpliwione. Wydaje się korzystniejsze
przyzwyczajanie dziecka i wdrażanie go do czytania
dla przyjemności, które odbywa się cicho. Należy zacząć
już w końcu klasy I od krótkich wierszyków czy
opowiadań (np. z Pierwszej czytanki Ireny Słońskiej)
i stopniowo w miarę doskonalenia techniki i zmiany
zainteresowań dobierać teksty coraz dłuższe. Sprawdzianem
czy dziecko zrozumiało to co przeczytało może
być krótka rozmowa na ten temat. Dziecku nadpobudliwemu
daje to jeszcze tę korzyść, że zmusza je do
pozostawania w spokoju przez cały czas, gdy treść
czytanki absorbuje je i zaciekawia. Bywa jednak, że
przy zbyt długich opowiadaniach nasze nadpobudliwe
dziecko nie może doczekać się zakończenia, niecierpliwi
je własne wolne tempo czytania i odrzuca książkę —
warto wtedy przeczytać mu jakiś fragment, aby znów
w ciekawszym momencie zachęcić do czytania samodzielnego.
Należy więc czytanie traktować nie tylko
jako formę ćwiczenia koniecznej umiejętności, lecz jako
środek terapeutyczny dla dziecka nadpobudliwego.

Zabiegiem terapeutycznym w wychowaniu dzieci
nadpobudliwych są również zajęcia ręczne. Większość
dzieci nadpobudliwych ma zaburzoną motorykę rąk,
głównie w zakresie precyzji ruchów, przy przeciętnej
ich szybkości. Jest to często przyczyną brzydkiego pisma,
a nawet błędów w pisaniu, gdyż trudniej wytwarzają
się u nich automatyzmy ruchowe. Często na każdej
stronie zeszytu piszą inaczej, to samo słowo raz
napiszą dobrze, a raz źle. W takich przypadkach konieczne
jest w początkowym nauczaniu przeprowadzenie
w domu codziennych kilkuminutowych ćwiczeń graficznych,
chociażby w postaci uważnego i starannego
przepisywania tekstu lub pisania ze słuchu. Należy
pamiętać, że w czasie ćwiczenia musimy śledzić, co
dziecko pisze, aby nie dopuścić do popełniania błędu —
chodzi o to, aby wyrobić i utrwalić prawidłowy automatyzm
ruchowy. W tym też celu słowa trudniejsze
lub te, w których dziecko robi błędy, należy napisać
kilkakrotnie prawidłowo.

Dla poprawienia sprawności ruchowej rąk pożądane
są: majsterkowanie, rysowanie, kredkowanie, malowanie
farbami, wycinanie itp. Wszelkie prace ręczne powinny
być obserwowane przez dorosłych, aby miały
znaczenie nie tylko jako ćwiczenia sprawności rąk, ale
również jako trening w wykonywaniu określonych zadań
(o czym była mowa poprzednio).

Dzieci, u których psycholog stwierdza poważny stopień
deficytów fragmentarycznych, powinny być reedukowane
przez osobę fachową. Rodzice przy najlepszych
chęciach nie są przygotowani do prowadzenia zajęć
reedukacyjnych i robiąc błędy mogą sprawę pogorszyć.
Ponadto dziecko napotykające trudności coraz częściej
stawia opór rodzicom niż osobie obcej. Rodzice
zaś z reguły mają mniej cierpliwości i właśnie w tych
sprawach są mniej wyrozumiali — chcieliby, aby dziecko
jak najszybciej uporało się z trudnościami. Często
nie rozumieją, jak dziecko może mieć kłopot z rozróżnianiem
dźwięków lub ze składaniem tych dźwięków
w całość. To się przecież wydaje takie oczywiste. Zajęcia
reedukacyjne muszą być układane dla każdego
dziecka odrębnie, odpowiednio do rodzaju zaburzonych
funkcji, różne jest tempo przechodzenia od jednego
ćwiczenia do drugiego. Można powiedzieć, że nie ma
szablonu, według którego możemy reedukować każde
dziecko. W odniesieniu do dzieci nadpobudliwych jest
to tym bardziej skomplikowane, że różne może być
nasilenie nadpobudliwości u różnych dzieci i w różnych
zakresach może się przejawiać. Dlatego nie podajemy
tu szczegółowych wskazań, jakie stosować ćwiczenia
w przypadku zaburzonych funkcji słuchowych, a jakie
w przypadku wzrokowych itp. O tym powinien decydować
reedukator.

Ważne jest natomiast, w jaki sposób postępujemy
z dzieckiem w domu i jak wdrażamy je do prawidłowej
organizacji pracy szkolnej.

Stan ciągłego pobudzania wpływa w sposób charakterystyczny
na czynności dzieci nadpobudliwych. Wykazują
one znaczną zmienność zarówno w przebiegu
czynności, jak i zmienność ogólnego zachowania się
w trakcie wykonywanych zadań. Np. w zadaniach wymagających
pewnej systematyczności i koncentracji
oraz dokładności połączonej z szybkością działania,
u dzieci nadpobudliwych obserwuje się dodatkowe ru-1
chy, zbędne z punktu widzenia celu zadania, wzmożenie
gadatliwości i ogólnego niepokoju. Towarzyszy temu
nierównomierne tempo pracy i narastające zmęczenie.
Ponadto przy wykonywaniu kilku czynności tego
samego rodzaju zarówno przebieg każdej z nich, jak
i ostateczny wynik może być inny. U podłoża zjawiska
zmienności znajdujemy stałe wzmożenie odruchu orientacyjnego
przy jednoczesnej łatwej wyczerpywalności
układu nerwowego. Z tym też wiążą się zaburzenia
uwagi u dzieci nadpobudliwych. Moglibyśmy powiedzieć,
że wzmożony odruch orientacyjny i niezdolność
eliminowania bodźców nieistotnych z punktu widzenia
zadania uniemożliwia dziecku koncentrację uwagi.
Przezwyciężenie tej trudności wymaga wzmożonego
dodatkowego wysiłku, co powoduje zmęczenie i wyczerpanie
układu nerwowego i prowadzi ponownie do
zaburzeń koncentracji uwagi. Przejawia się to bądź
w zwolnieniu tempa pracy, bądź w narastaniu popełnianych
błędów, a często i w jednym, i w drugim. Należy
podkreślić, że dzieci nadpobudliwe nie umieją gospodarować
swoją energią, nie umieją dostosować wysiłku
do rozmiarów zadania, jak również nie umieją regulować
tempa pracy w zależności od potrzeby. Zmotywowane
i zainteresowane w początkowej fazie, pracują
często z pośpiechem, gorączkowo, lecz również szybko
wyczerpują się i pracują „byle zbyć" lub pracy nie
kończą. Zarówno rodzice, jak i nauczyciele często narzekają
na ich „słomiany ogień".

Biorąc pod uwagę opisane reakcje dzieci nadpobudliwych,
musimy czuwać nad organizacją ich pracy.
W domu powinny one pracować w spokojnych warunkach
zapewniających możliwość maksymalnej mobilizacji
i skupienia uwagi z uwzględnieniem krótkich
przerw poświęconych wypoczynkowi i odprężeniu, a nie
wypełnionych masą nowych bodźców pobudzających
(np. oglądaniem serialu w telewizji). Należy również
mieć wgląd w tempo wykonywanej pracy; jedne z nich
pracują bardzo szybko i nieporządnie, niedokładnie, inne
natomiast rozwlekają obowiązkowe zajęcia, odrywa
j-ąc się co chwilę od nich — powoduje to, że praca
zajmuje im dużo czasu, a wykonanie jest złe. Rodzice
obserwują te fakty nie tylko przy odrabianiu lekcji,
ale przy ubieraniu, myciu w łazience, przy sprzątaniu
zabawek lub pomocy szkolnych. Dopóki dziecko jest
małe (w klasie I—IV), ingerencja i kontrola dorosłych
w tym zakresie jest możliwa, a nawet konieczna. Później,
jeżeli nawyki nie zostały utrwalone, nie należy
rezygnować z kontroli, jedynie czynić to dyskretniej.
Okazją do wyrobienia w dziecku umiejętności samodzielnej
pracy jest odrabianie zadanych lekcji w domu.
Istnieje obecnie tendencja, aby dzieci, szczególnie
młodsze, uczyły się tylko w szkole i miały jak najmniej
zadawane. Oczywiście nie można jednym dzieciom
w klasie zadawać, a innym nie. Trzeba jednak
stwierdzić, że dzieci nadpobudliwe, na skutek zaburzeń
uwagi, znacznie mniej korzystają z lekcji niż ich rówieśnicy.
Odrabianie lekcji w domu jest koniecznym
dopełnieniem nauki w szkole, musi się jednak odbywać
według pewnych reguł.

Sex ofertySex randkipornoSex ogłoszenia