Objawy - występowanie przy nadpobudliwości psychoruchowej
Nadpobudliwość psychoruchowa jest więc zespołem
(syndromem) powiązanych ze sobą objawów, przy czym
zdarza się, że jedna grupa objawów staje się dominująca
przy innych mniej nasilonych. Rodzaj objawów
dominujących jest w pewnym stopniu uwarunkowany
okresem rozwojowym, w którym znajduje się dziecko
oraz sytuacją zewnętrzną.
Oprócz typowych dla nadpobudliwości objawów,
spotykamy u opisywanych dzieci zaburzenia, które występują
nie tylko w omawianym zespole, lecz również
u dzieci nie przejawiających nadpobudliwości. Są to
dwie grupy zaburzeń, które stwierdza się u pewnego
procentu dzieci nadpobudliwych, a które odgrywają
istotną rolę w przystosowaniu dziecka do wymagań
otoczenia i mogą stać się dodatkowym czynnikiem de
zorganizującym jego czynności i prawidłowe funkcjonowanie
w społeczeństwie.
Pierwszą grupę stanowią objawy uważane za wyraz
zaburzeń nerwicowych takie jak: zaburzenia snu, lęki
dzienne i nocne, moczenie, niektóre przypadki zacinania
się i jąkania, tiki, natręctwa, onanizm itp. Objawy
te, podobnie jak nadpobudliwość psychoruchowa są
wyrazem zaburzonej równowagi procesów nerwo--
wych. Dlatego wielu badaczy uważa, że nadpobudliwość
jest etapem wstępnym zaburzeń nerwicowych,
tym bardziej że występują one częściej na podłożu
ogólnej nadpobudliwości dziecka pod wpływem ujemnych
czynników zewnętrznych zarówno nagłych i krótkotrwałych,
jak i długotrwałych niekorzystnych warunków
środowiskowych. Czynniki te mogą wywołać
zaburzenia nerwicowe również u dzieci, które przedtem
nie wykazywały cech nadpobudliwości, a także
mogą sporadycznie pojawić się w wieku dziecięcym,
dopiero nasilenie tych objawów, utrwalenie lub narastanie
wskazuje na ich charakter nerwicowy. Wśród
dzieci nadpobudliwych są jednak i takie, u których nie
obserwujemy procesu nerwicowania się.
Jest więc sprawą niewątpliwą, że wychowanie i odpowiednie
postępowanie z dzieckiem nadpobudliwym
spełnia rolę zapobiegającą powstawaniu objawów nerwicowych.
W chwili ich występowania, oddziaływaniom
wychowawczym o charakterze niemal leczniczym musi
towarzyszyć leczenie farmakologiczne ustalone przez
lekarza.
Drugi rodzaj zaburzeń stwierdzanych również u dzieci
zrównoważonych, a współ wy stępujących często, lecz
nie zawsze z nadpobudliwością to wspomniana już na
str. 19 nieharmonijność rozwoju psychoruchowego polegająca
na opóźnionym rozwoju niektórych funkcji
psychicznych przy rozwoju innych odpowiednich do
wieku. Te wybiórcze opóźnienia nazywamy fragmentarycznymi
deficytami rozwojowymi, które przy normalnej
inteligencji dziecka powodują specyficzne trudności
w zakresie spostrzegania wzrokowego bądź słuchowego
lub przejawiają się w niższym poziomie
sprawności ruchowej dziecka. Związek tych zaburzeń
z nadpobudliwością polega na wspólnej przyczynie,
którą może być niewielkie nawet uszkodzenie ośrodkowego
układu nerwowego. Fragmentaryczne zaburzenia
rozwojowe stają się nierzadko czynnikiem utrudniającym
wykonanie szeregu czynności, z którymi radzi sobie
bez kłopotu dziecko harmonijnie rozwinięte. Przeważnie
trudności te są dostrzegane dopiero w początkach
nauki szkolnej, pomimo że już wcześniej można
zaobserwować ich zapowiedź w zabawie lub w wytworach
dziecka.
Fragmentaryczny deficyt w zakresie spostrzegania
wzrokowego przejawia się w postaci trudności różnicowania,
a często i zapamiętywania kształtów i układów
przestrzennych. Dziecko mające prawidłowy wzrok,
widzące zupełnie dobrze nie potrafi odwzorować kształtów,
odnaleźć znanego mu kształtu wśród innych,
wskazać elementy różniące kształty podobne, ale
nie jednakowe. Dotyczy to oczywiście różnicowania
bardzo subtelnego, szczegółowego i może być nie zauważone
przez rodziców i wychowawców w życiu codziennym
i przy niewielkich wymaganiach stawianych
dzieciom przed pójściem do szkoły. Wiemy jednak, że
są dzieci tzw. mało spostrzegawcze; koledzy, a czasem
i dbrośli mówią o nich „gapy". One to najczęściej
w wieku przedszkolnym przegrywają w loteryjki obrazkowe
lub w „Czarnego Piotrusia", gdyż nie umieją
dostatecznie szybko znaleźć odpowiedniego obrazka
lub „pary" wśród wielu kart. Na ogół nie lubią one
budować z klocków według wzoru lub ich budowle
nie są dokładne. Rysunki ich są ubogie w szczegóły,
a nawet stwierdza się zniekształcenia nie spotykane
już u ich rówieśników. W początkach nauki czytania
i pisania mogą mieć trudności w zapamiętywaniu
kształtów liter, co przejawia się przede wszystkim
w myleniu liter o kształtach podobnych, jak na przykład:
m — n, u — w (pisane) p—b—d.
Objawy fragmentarycznego deficytu słuchowego są
inne. W tych wypadkach dzieci, które słyszą zupełnie
dobrze, mają trudności w subtelnym różnicowaniu, naśladowaniu
i zapamiętywaniu przede wszystkim zespołów
dźwięków, a czasem nawet dźwięków pojedynczych.
Na skutek tego, przy odpowiednim do wieku
rozwoju myślenia, dzieci te często wykazują nieprawidłowy
rozwój mowy — zaczynają mówić z opóźnieniem
lub bardzo wolno nabywają nowe słowa, gdy są starsze,
ich słownik jest ubogi. Często zniekształcają słowa,
co bywa zabawne i na ogół nie niepokoi dorosłych nawet
wtedy, gdy nie można tego wytłumaczyć bardzo
młodym wiekiem dziecka. Trudność analizy i syntezy
dźwięków powoduje, że dzieci te niezbyt chętnie słuchają
czytania lub opowiadania, szybko się przy tym nużą,
przestają uważać i chętniej oglądają raczej obrazki
czytanej książki (o ile jest prawidłowy rozwój funkcji
wzrokowych). Mają również trudności w przyswajaniu
wierszyków i piosenek w przedszkolu. W tańcu lub
w gimnastyce z muzyką wykazują często brak „poczucia
rytmu" — mówi się o nich, że „nie mają słuchu".
W początkach nauki szkolnej napotykają często poważne
trudności w czytaniu i pisaniu. Prawidłowo rozpoznając
pojedyncze litery, nie umieją ich złożyć w całe
słowa; długo literują lub sylabizują. Największą
trudnością jest dla nich pisanie ze słuchu — często
wtedy całkowicie zniekształcają słowa, gdyż nie zdążają
szybko i dobrze przeprowadzić ich analizy dźwiękowej.
Ponadto często plączą — zarówno przy czytaniu,
jak i przy pisaniu — zgłoski podobne dźwiękowo, jak
na przykład d — t, p— b, g — k.
Zaburzenia w zakresie sprawności ruchowej są uważane
przez wielu autorów za charakterystyczne dla
zespołu nadpobudliwości. Uważa się, że zarówno wzmożona
ruchliwość ogólna, jak i 'wykonywanie drobnych
ruchów manipulacyjnych są wyrazem zaburzonej motoryki.
Niektórzy badacze stwierdzili wśród nadpobudliwych
znaczny procent dzieci o poważnie opóźnionym
rozwoju ruchowym, nawet o kilka lat w stosunku do
wieku dziecka. Wydaje się, że tę sprawę należy ująć
inaczej, a mianowicie: u dzieci przejawiających znaczny
niedorozwój ruchowy spowodowany uszkodzeniem
ośrodkowego układu nerwowego stwierdzamy często
współwystępowanie nasilonej nadpobudliwości psychoruchowej.
Natomiast wśród tych nadpobudliwych, z którymi stykamy się na co dzień w przedszkolach i szkołach
jest niewielki procent dzieci przejawiających
ogólny niedorozwój ruchowy; obserwujemy natomiast
niewielkie opóźnienia w tym zakresie lub niezręczność
ruchową polegającą przede wszystkim na braku precyzji
ruchów rąk oraz złej koordynacji ruchów całego
ciała. Pod względem szybkości ruchów, dzieci nadpobudliwe
nie różnią się w sposób widoczny od swoich
rówieśników. Musimy jednak stwierdzić, że w wielu
wypadkach wykonywane przez nie czynności nasuwają
podejrzenie złej sprawności ruchowej. Dzieci te często
brzydko rysują — wykonanie jest niestaranne, brudne,
rysunki niedokończone. Szereg czynności codziennych
wykonują wolno lub bardzo niedokładnie, niszczą i psują
zabawki. W szkole od pierwszej chwili są kłopoty
z pisaniem — pismo ich jest nieporządne, litery niekształtne,
nie wykończone, zawsze czegoś brakuje:
ogonka przy ą, kreseczki przy t itp. W zajęciach technicznych
miewają bardzo dobre pomysły i projekty, ale
szwankuje wykonanie — jest nieprecyzyjne, niedokładne
i prace są niedokończone.
We wszystkich czynnościach wymagających całego
zespołu ruchów, a nie tylko ruchów pojedynczych,
powtarzających się, przy jednoczesnej konieczności
koncentracji uwagi, dzieci nadpobudliwe działają w
sposób zdezorganizowany i wyniki ich pracy są niezadowalające.
Zaburzenia precyzji i koordynacji ruchów
mają w tych niepowodzeniach poważny udział,
lecz pogarsza sprawę ogólna nadpobudliwość dziecka.
Autorka w swoich badaniach stwierdziła wielokrotnie,
że pismo dzieci nienadpobudliwych, (z grupy kontrolnej)
przejawiających wyraźne zaburzenia sprawności
ruchowej rąk, było lepsze niż pismo, dzieci nadpobudliwych
nie przejawiających tego rodzaju zaburzeń. Ponadto
obserwowano u nadpobudliwych duże wahania
30
w poziomie graficznym pisma — w tym samym zeszycie
jedna lekcja była zapisana ładnie, a inna niemal
zupełnie nieczytelnie.
Wykonywanie pewnych czynności może sprawiać
dziecku trudność z powodu fragmentarycznych deficytów
rozwojowych, natomiast nadpobudliwość, dezorganizując
dodatkowo pracę dziecka, maskuje tę istotną
przyczynę trudności nieuchwytną i nie zrozumiałą dla
rodziców i wychowawców. Gorsze wyniki w nauce
dziecka nadpobudliwego, a przy tym nieharmonijnie
rozwiniętego, są oni skłonni kłaść na karb jego lenistwa,
niechęci do wysiłku, niestaranności, nie dostrzegając
właściwej przyczyny kłopotów, tym bardziej że
zachowanie dziecka, brak wytrwałości i systematyczności
mogą niejednokrotnie taką postawę rodziców
usprawiedliwić.
Opisane powyżej zaburzenia współwystępujące z nadpobudliwością
psychoruchową tworzą skomplikowane
powiązania przyczynowo-skutkowe trudne często do
rozwikłania i tworzące w rezultacie niepokojący obraz
dziecka poważnie zaburzonego, sprawiającego trudności
wychowawcze i napotykającego niepowodzenia
w szkole.
W miarę narastania kłopotów, błędów wychowawczych,
konfliktów możemy obserwować u tych dzieci
nieprawidłowe kształtowanie się osobowości. Wrócimy
do tych zagadnień omawiając szczegółowo trudności
w nauce i trudności wychowawcze, jakie sprawiają
dzieci nadpobudliwe, gdyż wydaje się, że w praktyce
wychowawczej rodziców i nauczycieli istnieje wiele
nieporozumień.
