Wychowanie
W ychowanie jest długotrwałym i skomplikowanym
procesem, na którego przebieg wpływa szereg czynników
wzajemnie warunkujących się, działających w różnorakich
powiązaniach i współzależnościach. Osobami
wiodącymi, kierującymi tym procesem są rodzice, vjychowawcy
i nauczyciele. Od ich aktywności, postawy,
stosunku do wychowanka, a również od ich wzajemnych
stosunków zależy prawidłowy przebieg procesu
wychowawczego. Należy jednak pamiętać, że takie
czynniki jak warunki bytowe, stosunki między dorosłymi
w otoczeniu rodzinnym dziecka, a nawet stosunki
sąsiedzkie, grono towarzyszy zabaw i dalszych kolegów,
jak i wiele innych elementów współczesnego
świata, kształtują osobowość dziecka oraz sposoby zachowania
i reagowania. Realizując, określony proces
wychowawczy musimy nie tylko liczyć się z mnogością
wpływów działających na dziecko, ale je modyfikować
i regulować tak, aby stworzyć najkorzystniejsze warunki
dla prawidłowego rozwoju.
Ponadto rozwój uwarunkowany jest w pewnym stopniu
zespołem wrodzonych cech indywidualnych dziecka,
które wprawdzie ulegają zmianom w trakcie wychowania,
lecz jednocześnie wpływają na postawy rodziców i wychowawców, kształtują ich oczekiwania
i oceny, a czasem przysparzają trudności w realizacji
określonego celu wychowaivczego.
Rodzice rzadko stawiają sobie wyraźnie sformułowane
cele wychowawcze, tym niemniej każdy dorosły wychowujący
dziecko ma wyobrażenie jakiegoś „wzorca",
według którego chciałby ukształtować swojego wychowanka.
Wzorce te powstają pod wpływem własnych
doświadczeń , życiowych wychowawcy, pod wpłyioem
czynników kulturowych — obyczaju i poglądów panujących
w danym środowisku społecznym, jak również,
u rodziców i wychowawców bardziej światłych, na
podstawie wiedzy pedagogicznej i psychologicznej, którą
w chwili obecnej popularyzuje się w jak najszerszych
kręgach społecznych. Chodzi bowiem o to, aby
tak odpowiedzialna działalność dorosłych, jaką jest wychowanie
młodego pokolenia, prowadzona była ze znajomością
podstawowych praw rozwoju psychologicznego
dziecka oraz zgodnie ze wskazaniami współczesnej
pedagogiki. Musimy sobie zdać sprawę z faktu, że
w żadnej innej dziedzinie nie zgodzilibyśmy się na tak
daleko idący brak przygotowania, jak ma to często
miejsce w działalności wychowawczej. Spotykamy się
wielokrotnie z powiedzeniem: „jestem matką, więc
wiem, jak moje dziecko wychowyioać". Sam fakt macierzyństwa
nie jest jednak dostatecznym przygotowaniem
do realizacji prawidłowego wychowania. Nie zaprzeczając
dobrej woli i najlepszym intencjom matek
i wychowawców musimy stwierdzić, że wielokrotnie
nie zdają sobie oni sprawy ze swoich błędów w postępowaniu
z dzieckiem, co zoynika z braku znajomości
praw rządzących jego rozwojem oraz z nieznajomości
związków zachodzących między postępowaniem dorosłych
a reakcjami wychowanka. Niepowodzenie wychowawcze
zniechęca tych rodziców do dalszego wysiłku
i skłania do szukania zła w samym dziecku, które jest,
według nich, „nieznośne" łub „trudne". Porównując je
z innymi dziećmi stwierdzają, że tylko ono nie poddaje
się oddziaływaniom wychowawczym. W nielicznych
przypadkach rodzice stawiają sobie pytanie: Czy to oddziaływanie
było właściwe? Czy uwzględniono cechy
indywidualne dziecka oraz wpływ szeregu czynników
zewnętrznych.
Wśród dzieci sprawiających kłopoty wychowawcze,
i to często od wczesnego dzieciństwa, jest grupa charakteryzująca
się określonymi cecham,i zachowania. Są
to dzieci niespokojne, nadmiernie ruchliwe i aktywne,
o zmiennych nastrojach, impulsywne i „roztrzepane"
—• nazywamy je dziećmi nadp ob udliio
y mi psychoruchoioo.
Problem dziecka nadpobudliwego wydaje się ważny,
gdyż zjawisko nadpobudliwości jest bardzo częste. W zależności
od nasilenia objawów nadpobudliwości oraz
od procesu wychowawczego, jakiemu dziecko podlega,
może się ono stać wychowankiem wybitnie trudnym
lub tylko kłopotliwym. Zdarza się również, że dziecko
tylko w pewnych okresach wykazuje cechy nadpobudliwości,
na przykład przed zachorowaniem., w czasie
rekonwalescencji. W tych wypadkach częste błędy popełniane
w wychowaniu dziecka mogą utrivalić nieprawidłowe
formy zachowania. Podobnie bywa, gdy
nadmierna ruchliwość i aktywność dziecka wynika z jego
temperamentu; przy prauńdłowym wychowaniu może
wytworzyć się na tej bazie zespół cech społecznie
pozytywnych i pożądanych, natomiast niewłaściwe kierowanie
dzieckiem może doprowadzić do poważnych
zaburzeń zachowania.
Wiemy z praktyki i obserwacji życia codziennego,
że znaczna liczba zarówno dzieci, jak i dorosłych przejawia
cechy wzmożonej pobudliwości, co nie stanowi
poważnej przeszkody dla prawidłowego działania w normalnych
warunkach życia społecznego. Przeciwnie, staje
się często właściwością korzystną, przejawiającą się
w aktywnym, twórczym stosunku do wykonywanych
zadań i do problemóio otaczającego świata. Niepokojący
jest natomiast fakt, że w różnych grupach dzieci odbiegających
od norm czy to pod względem wynikóio
w nauce, czy też pod względem zachowania, dzieci nadpobudliwe
są bardzo licznie reprezentowane. I tak na
przykład: w badaniach nad przyczynami niepowodzeń
szkolnych stwierdzono, że 20°/(, repetentów klas III i IV
stanowią dzieci o nasilonych cechach nadpobudliwości.
Dalsze 48°/o to dzieci, u których główną przyczyną niepowodzeń
szkolnych były niekorzystne warunki środowiskowo-
wychowawcze, łecz one również przejawiały
wzmożoną pobudliwość ogólną 1.
W badaniach własnych stwierdziliśmy że w klasach
II i III dzieci nadpobudliwe stanowią 30°/o uczniów
uzyskujących niedostateczne wyniki w nauce, głównie
w zakresie języka polskiego i matematyki. Badacze,
zajmujący się dziećmi wykolejonymi sprawiającymi poważne
trudności toychowawcze, podkreślają przede
wszystkim nieprawidłowe wychowanie — w niekorzystnych
warunkach środowiskowych — jako główną przyczynę
zaburzeń zachowania. Jednocześnie jednak wielu
z nich stwierdza, że większość tych dzieci przejawiała
od najwcześniejszego dzieciństwa nadmierną ruchliwość,
wzmożoną impulsywność, agresyioność itp., a więc
cechy świadczące o nadmiernej ogólnej pobudliwości2.
Powyższe wyniki badań dotyczyły wybranych grup
dzieci — trudnych, wykolejonych czy uczących się źle.
Nasuwa się więc pytanie: ile jest dzieci nadpobudliwych
w przeciętnej zbiorowości szkolnej? Brak na ter.
temat szczegółowych danych statystycznych przede
wszystkim dlatego, że jak mówiliśmy, nasilenie nadpobudliwości
może być różnego stopnia i zawsze mogą
nasuwać się wątpliwości, czy dane dziecko należy uważać
za nadpobudliwe, czy tylko za żywe i ruchliwe, ale
jeszcze w granicach normy. Ponadto, wraz z dorastaniem
dziecka często nadpobudliwość ulega złagodzeniu
lub jej objaioy zmieniają się. Tak więc liczba dzieci
nadpobudliwych jest zależna od tego, w jakim wieku
jest badana zbiorowość dziecięca. Z tych właśnie powodów
liczby dzieci nadpobudliwych podawane przez
różnych autorów są niezgodne; np. w badaniach
polskich ocenia się je na 12—13°/o dzieci w młodszym
wieku szkolnym, w badaniach amerykańskich — 4—6°/o
dzieci w wieku 6—12 lat, w badaniach radzieckich dotyczących
dzieci wstępujących do szkoły — około 30%
dzieci przejawiało nadpobudliwość psychoruchową.
Pomimo tak zróżnicowanych opinii co do liczby
dzieci nadpobudliwych, u wszystkich niemal badaczy
spotykamy się z dwoma zasadniczymi stwierdzeniami:
1) dzieci nadpobudliwe wyróżniają się pewnym określonym
zespołem cech zachowania;
2) zachowanie to jest przyczyną nieprawidłowego przystosowania
do wymagań otoczenia (domu, szkoły)
i powoduje trudności wychowawcze.
Wydaje się jednak, że możemy dopisać tu jeszcze
jedno stwierdzenie:
3) zarówno nasilenie nadpobudliwości, jak i nieprawidłowe
przystosowanie dziecka sttoarzające trudności
wychowawcze uzależnione jest w znacznym stopniu
od lopływów środowiska i od rodzaju procesu wychowawczego.
