Przypadek 3. Władek — uczeń klasy III, 9 lat 8 miesięcy.
Stan aktualny. Chłopiec wybitnie nadpobudliwy psychoruchowo w domu i w szkole. Na lekcjach swoim zachowaniem przeszkadza nauczycielowi i kolegom. Głośno rozmawia, spaceruje po klasie, strzela z papierków, porozumiewa się z kolegami z dalszych rzędów robiąc miny lub gesty, które rozśmieszają klasę. Jest w ustawicznym ruchu. Przywołany do porządku utrzymuje względny spokój przez 2—3 minuty albo bawi się i manipuluje czymś pod ławką. Na pauzach biega po całym gmachu, ciągle popada w konflikty z kolegami, jest zaczepny, niezgodny, każda zabawa, w której bierze udział, kończy się bójką. Jest jednym z najtrudniejszych dzieci w klasie na skutek agresywności, złośliwości i zupełnego braku karności. Często skarży i kłamie wtedy, gdy sam jest zagrożony. Wagaruje, głównie z lekcji gimnastyki, na których zupełnie nie podporządkowuje się ani komendzie, ani regułom gry. Uważany jest za zdolnego, ale wyniki w nauce ma nierównomierne. Często ma nie odrobione lekcje lub częściowo odrabia je w szkole. Wszystko wykonuje bardzo niestarannie, zeszyty i książki podarte, pokreślone, brudne.
W domu trudno go utrzymać, całe dnie spędza na podwórzu lub na wędrówkach po mieście. Najchętniej przebywa w towarzystwie chłopców 14—15 letnich, którym jest całkowicie podporządkowany. Z innymi dziećmi ma stale zatargi. W domu niechlujny, nieporządny, w stosunku do matki i sióstr niegrzeczny, nie okazuje żadnego przywiązania, kłamie i wykręca się od swoich obowiązków.
Badanie psychologiczne wykazało harmonijny, odpowiedni do wieku rozwój umysłowy (iloraz inteligencji = 105, wiek inteligencji = 10 lat 2 miesiące). Nie stwierdza się fragmentarycznych deficytów rozwojowych. W próbie czekania zachowywał się podobnie jak na lekcji. W próbie bezruchu zachował całkowity spokój. W próbach wymagających dużej koncentracji i szybkości działania pracował chaotycznie, nierównomiernie, poświęcając dokładność na rzecz szybkości. W czasie badania ożywiony, chętny, zaangażowany, a jednocześnie zdezorganizowany w działaniu.
Przebieg rozwoju i wychowania. Chłopiec najmłodszy w rodzinie, ma dwie starsze siostry nie sprawiające żadnych trudności. Matka ma średnie wykształcenie, ocenia siebie jako osobę spokojną, robi wrażenie nieco przesadnej, afektowanej i nienaturalnej. Ojciec w okresie prowadzonych badań przebywał w więzieniu. Zawsze był "głową rodziny", o wszystkim decydował, zarówno matka, jak i dzieci były mu całkowicie podporządkowane. Dużo czasu poświęcał dzieciom, głównie chłopcu. Nauczycielka potwierdza tę relację podkreślając, że warunki materialne rodziny do chwili uwięzienia ojca były bardzo dobre, lecz zawsze był to dom o nieuregulowanym trybie życia. Rodzice często wyjeżdżali, zdając opiekę nad dziećmi babci lub angażowanym opiekunom.
Chłopiec z trzeciej ciąży, prawidłowej. Poród patologiczny — wykonano cesarskie cięcie w 2 tygodnie od chwili odejścia wód płodowych. Noworodek w ciężkim stanie, przez kilka dni był pod tlenem, z trudem odratowany. Zły stan dziecka utrzymywał się do 6 miesiąca życia. Dziecko było słabe, ciągle spało, zwracało normalne porcje pokarmu. Po tym okresie zaczęło się poprawiać i dalszy rozwój przebiegał prawidłowo. Chłopiec długo moczył się; jeszcze w okresie szkolnym zdarzało się popuszczanie moczu w czasie zabawy. Wraz z początkami chodzenia zaczął przejawiać nadpobudliwość ruchową. Był bardzo męczący przez ciągłe zmiany zabawy, domaganie się współudziału w nich i nadmierną ruchliwość. Opiekowała się nim nie pracująca matka i babcia. Był nieposłuszny, wpadał w złość i w ten sposób uzyskiwał wszystko, czego chciał. Jedynie ojciec był dla niego autorytetem. Poświęcał on chłopcu dużo swego wolnego czasu, był jednak stanowczy i niejednokrotnie wybryki chłopca karał bolesnymi klapsami. Im chłopiec był starszy, tym częstsze były kary cielesne. Ojciec zawsze miał w pogotowiu pasek.
Chłopiec chodził do przedszkola od 3 do 7 roku życia. Był tam lubiany, chociaż wszyscy stwierdzali, że jest uciążliwy. Do szkoły poszedł chętnie. Nie miał żadnych trudności w nauce. Od pierwszej chwili były skargi na jego zachowanie, na zupełny brak karności i nadmierną ruchliwość. W domu matka też nie umiała sobie z nim poradzić, ulegała mu, w chwilach krytycznych zawsze odwoływała się do ojca, który sprawował kontrolę nad dzieckiem. Chodził na wywiadówki, pilnował odrabiania lekcji, kontrolował, gdzie chłopiec przebywa i co robi. W tym czasie, to znaczy do półrocza II klasy, trudności z chłopcem wprawdzie narastały, skargi były coraz liczniejsze, ale zarówno nauczyciel, jak i rodzice panowali jeszcze nad sytuacją. Warunki domowe zmieniły się zupełnie nagle w chwili aresztowania ojca. Matka rozpoczęła pracę, domem natomiast zajęły się starsze siostry (13 i 15 lat). Według relacji matki, chłopiec nie okazywał smutku po aresztowaniu ojca — natychmiast zaczął korzystać ze swobody i braku kontroli.
Wnioski. W opisanym przypadku przyczyną nadpobudliwości jest najprawdopodobniej uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego w czasie porodu, co nie powodowało innych zaburzeń rozwojowych poza nadpobudliwością. Chłopiec był otoczony opieką i kochany, lecz proces wychowawczy był nieprawidłowy. Zachowanie dziecka prowokowało do takich posunięć, które miały na celu ujarzmienie chłopca — co realizował ojciec, przy całkowitej bierności wychowawczej matki i babci. Związane to było również z cechami osobowości rodziców — energiczny ojciec i uległa matka.
Chłopiec zaniedbany jest dopiero od roku, ale dotychczasowy proces wychowawczy poniósł klęskę już w pierwszych miesiącach nieobecności ojca, co dowodzi, że działał tylko powierzchownie. W momencie gdy pozostała tylko matka, nie mająca żadnej władzy nad dzieckiem, chłopiec znalazł się na drodze do wykolejenia.
