Przypadek 2. Janek — uczeń klasy III, wiek 9 lat 10 miesięcy.
Stan aktualny. W szkole nadpobudliwość chłopca przejawia się w niepokoju ruchowym wyrażającym się drobnymi ruchami manipulacyjnymi. Niepokój ten wzrasta, gdy chłopiec wezwany jest do odpowiedzi, a nawet wtedy, gdy sam się do niej zgłasza. Na pauzach bierze udział w zabawach ruchowych. Na zaczepki reaguje gwałtownie przejawiając hamowaną agresję, czerwieniejąc na twarzy, czasem płacze. W szkole nie sprawia poważniejszych kłopotów wychowawczych, lecz nauczyciel uważa go za chłopca nerwowego i nadmiernie wrażliwego, wymagającego indywidualnego traktowania, bo reakcje jego bywają zaskakujące.
W domu na ogół spokojny, zawsze czymś zajęty, ma dużo zainteresowań i nigdy się nie nudzi. Bywają dni, gdy jest bardzo pobudzony — wtedy nie może usiedzieć na miejscu, ciągle zmienia zajęcie, wygłupia się. Najczęściej ten stan występuje tuż przed pójściem spać. Matka łączy to zachowanie z dużą ilością wrażeń, jakie miał w danym dniu. W domu również wykazuje dużą impulsywność, wzruszeniowość.
Badanie psychologiczne wykazało ogólny rozwój umysłowy przekraczający nieco poziom wieku (iloraz inteligencji = 106, wiek inteligencji = 10 lat 6 miesięcy). W zakresie sprawności ruchowej rąk oraz funkcji słuchowych stwierdzono opóźnienie około 2 lat w stosunku do wieku. W próbach czekania i bezruchu zachował całkowity spokój, przy czym przy drugiej z prób miał napięte wszystkie mięśnie, siedział sztywny, zaczerwieniony na twarzy. Próba ta, jak i całe badanie psychologiczne, bardzo go zmęczyło. W próbach wymagających dużej koncentracji i szybkiego działania wykazał bardzo dobre tempo i dużą wydajność oraz równomierność pracy — po czym nastąpiło ogromne zmęczenie, ból ręki, karku, pleców.
Przebieg rozwoju i wychowania. Chłopiec jest jedynakiem. Rodzice, pracownicy umysłowi, są ludźmi spokojnymi, zrównoważonymi. Chłopcem i domem zajmuje się babcia wyjątkowo spokojna i pogodna. Warunki bytowe rodziny wystarczające. Chłopiec pochodzi z pierwszej ciąży o przebiegu prawidłowym. Poród nastąpił po bardzo silnym krwotoku, trwał 30 godzin. Płód był bez tętna, przewidywano, że dziecko będzie martwe. Noworodek w zamartwicy, cucony. W okresie niemowlęcym, do 6 miesiąca życia, wybitnie uciążliwy, krzykliwy, niespokojny, o zmiennym łaknieniu; był jednak zdrowy i rozwijał się prawidłowo. Gdy zaczął chodzić, był bardzo ruchliwy, często upadał, rozbijał się. Babcia nie mogąc za nim biegać, starała się zorganizować mu spokojne zajęcia — budowała z nim z klocków, oglądali obrazki, dawała mu różne polecenia typu porządkowego. Mając 4 lata został posłany do przedszkola, gdzie chodził niechętnie, lecz był grzeczny. Wracał zmęczony i bardzo pobudzony. Po kilku miesiącach przestał chodzić, gdyż miał długotrwałe i uciążliwe rozwolnienia, które mijały, gdy zostawał w domu. Przez cały czas wychowywał się w spokojnej, pogodnej atmosferze. Matka po pracy poświęcała mu wiele czasu, chodziła z nim na spacery, czytała mu, organizowała towarzystwo dzieci, które bawiły się pod jej okiem. Chłopiec nie sprawiał żadnych kłopotów, zawsze można było porozumieć się z nim, wytłumaczyć niewłaściwość postępowania, na przykład przy konfliktach z dziećmi. Nasilenie pobudliwości nastąpiło w szkole. Początkowo spokojny, na przełomie I i II klasy zaczął wykazywać niepokój ruchowy. W tym czasie bardzo brzydko pisał. Wracał ze szkoły zmęczony, a w domu zaczął przejawiać chaotyczność przy odrabianiu lekcji, pracował niedokładnie i nieporządnie. Matka wzmogła kontrolę, siedziała przy nim, gdy odrabiał lekcje, robiła zajęcia dodatkowe (pisanie). Już po krótkim czasie nastąpiła poprawa zarówno w organizacji pracy, jak i jej wynikach. Na początku III klasy znów nastąpił okres pogorszenia, jak się wydaje, związany z faktem zmiany wychowawcy.
Wnioski. W opisanym przypadku nadpobudliwość dziecka i fragmentaryczne zaburzenia są prawdopodobnie rezultatem uszkodzenia, które nastąpiło w okresie porodowym. Dobra atmosfera rodzinna oraz wychowanie prowadzone racjonalnie nie dopuściło do nasilenia objawów nadpobudliwości, która manifestuje się w chwili obecnej tylko okresowo lub w niektórych sytuacjach (głównie w szkole) w postaci pobudzenia emocjonalnego, którego następstwem jest wzmożona ruchliwość. Prawidłowe kierowanie nauką dziecka przeciwdziałało trudnościom, które mogły, w innej sytuacji, wyniknąć z zaburzeń w rozwoju.
Ostatni z prezentowanych tu przypadków jest tym, w którym niewłaściwe wychowanie we wcześniejszych okresach spo-
wodowało, że w chwili trudności życiowych rodziny z nagłego braku dozoru chłopiec wykoleja się niemal z dnia na dzień.
