Przypadek 1. Michał — uczeń klasy II, 8 lat i 3 miesiące.


Stan aktualny: W szkole chłopiec wybitnie niespokojny. Na lekcjach ciągle kręci się w ławce, zajmuje się sprawami nie związanymi z -tokiem lekcji, co chwila wychodzi z ławki bez istotnej przyczyny, lub ma nie cierpiące zwłoki sprawy do kolegów z innych rzędów. Rozmawia z sąsiadami. Jego zachowanie przeszkadza w prowadzeniu lekcji. Uspokaja się przy zajęciach cichych — pisaniu, rysowaniu, rozwiązywaniu zadań arytmetycznych. Na pauzach "szaleje", biega po korytarzu, wdaje się w bójki, bywa wtedy agresywny i wpada w złość. Przeważnie jest jednak pogodny, wesoły, roześmiany. Po pauzie spóźnia się na lekcję, wpada zmęczony, spocony. Wychowawca zaobserwował, że chłopiec często skarży się chcąc siebie obronić, z tego samego powodu zdarzają się drobne kłamstwa. Zarówno na lekcjach, jak i na pauzach jest niekarny; gdy spotykają go wymówki lub nagany, płacze, obiecuje poprawę i nie dotrzymuje. W nauce nie ma trudności. Zawsze ma odrobione lekcje, potrzebne przybory do nauki, książki i zeszyty czyste.
Uważany jest za bardzo zdolnego, nadmiernie ruchliwego i "nerwowego".
W domu wybitnie gadatliwy, zadaje dużo pytań, ma wiele zainteresowań, ale wszystkie bardzo powierzchowne. Czytać nie lubi, gdyż sprawia mu to jeszcze pewną trudność. Wolny czas najchętniej spędza na podwórzu na bieganiu. Jego zabawy są chaotyczne, często je zmienia, często zmienia towarzyszy zabaw. Chętnie ogląda programy telewizyjne, również dla dorosłych, łatwo się wzrusza, czasem płacze. Lekcje odrabia bardzo szybko i niestarannie.
Badanie psychologiczne wykazało ogólny rozwój umysłowy odpowiedni do wieku (iloraz inteligencji = 103, wiek inteligencji = 8 lat i 6 miesięcy). W czasie badania testowego nie koncentruje uwagi, nie słucha instrukcji, wykazuje niepokój ruchowy. W miarę trwania badania nasilają się grymasy twarzy, coraz bardziej nabierają charakteru tików. Dalsze badania wykazały prawidłowe funkcje wzrokowe i ruchowe, przy obniżonej sprawności funkcji słuchowych o 2Va roku w stosunku do wieku.
W próbie czekania ani chwili nie siedzi spokojnie, ciągle zmienia obiekty zainteresowania. W próbie bezruchu obserwuje się drgania różnych grup mięśni. W próbach wymagających krótkotrwałej koncentracji uwagi pracuje szybko, wydajnie i równomiernie. Przy przedłużającym się czasie próby następuje obniżenie poziomu pracy, wzmagają się tiki twarzy, nasila ogólna ruchliwość. Pod koniec omawianych prób chłopiec działa w sposób zupełnie zdezorganizowany.
Przebieg rozwoju i wychowania. Chłopiec wychowywany w rodzinie inteligenckiej w dobrych warunkach bytowych. Ma młodszą siostrę nie wykazującą nerwowości. Rodzice pracują zawodowo. Obydwoje nerwowi, przemęczeni. Ojciec wybuchowy, gwałtowny, stwarza w domu napiętą, nerwową atmosferę. Chłopiec go drażni i denerwuje, co jest przyczyną wymierzanych mu kar cielesnych.
W czasie ciąży z badanym matka czuła się bardzo źle, chorowała na wątrobę, leczyła się. Poród długotrwały, lecz nie patologiczny. Noworodek zdrowy, w dobrym stanie. Do 6 miesiąca życia dziecko było bardzo uciążliwe — niespokojne, krzykliwe, nie sypiało w nocy. Gdy zaczęło chodzić, wykazywało wybitną nadruchliwość. W okresie poniemowlęcym i przedszkolnym przechodziło liczne choroby zakaźne o lekkim przebiegu. Wychowane w domu przez zmieniające się opiekunki. Chłopiec miał pozostawioną dużą swobodę, gdyż uważano, że "musi wyładować energię" — mógł się wyhasać w przydomowym ogródku. W obecności ojca był cichy i spokojny — już wtedy bał się jego wybuchów. W tym czasie nadpobudliwość manifestowała się jedynie w postaci nadruchliwości. W 5 roku życia poszedł do przedszkola, gdzie nie umiał się przystosować — narzekano na jego dokuczliwość wobec dzieci, agresywność i nadmierną ruchliwość. Po powrocie z przedszkola dużo przebywał na dworze, ale już nie koło domu, lecz na ulicy lub na sąsiednich podwórkach. Czasem wracał późno do domu. Matka bardzo zajęta i przemęczona dbała, aby miał wszystko, co mu potrzeba, nie wpływała jednak na sposób jego zabaw i zajęć. Gdy poszedł do szkoły i od pierwszej chwili nie miał żadnych trudności w nauce, działanie matki ograniczało się do pytania, czy odrobił lekcje i do regularnego uczęszczania na zebrania rodzicielskie.
Ponieważ w okresie prowadzonych badań chłopiec miał dobre stopnie, a skargi były umiarkowane, ani matka, ani wychowawca nie byli zaniepokojeni nadmierną nadpobudliwością chłopca. Zarówno nadruchliwość, płaczliwość, jak i tiki kładli na karb "nerwowości" chłopca.
Wnioski. W opisanym przypadku ewentualny czynnik uszkadzający wydaje się błahy (złe samopoczucie matki w czasie ciąży), lecz wczesne przejawy nadpobudliwości oraz pewna dysharmonia rozwoju (obniżenie poziomu funkcji słuchowych) mogą nasuwać podejrzenie uszkodzenia. Środowisko wychowujące tylko pozornie pozytywne. Istotą sprawy jest atmosfera domu oraz realizowany proces wychowawczy. Od najwcześniejszych lat życia dziecka występują dwie tendencje: jedna, realizowana przez matkę, to pozostawienie dziecku całkowitej swobody, druga — to uzyskiwanie spokoju i posłuszeństwa, nawet środkami drastycznymi, przez impulsywnego ojca, który wywołuje w dziecku lęk. Chłopiec tylko pozornie przystosowuje się do oscylowania między liberalnym a rygorystycznym wychowaniem. Z biegiem lat jednak rozszerza się zakres objawów nadpobudliwości — początkowo tylko nadruchliwy, zaczyna mieć trudności z przystosowaniem w przedszkolu, a potem w szkole, pojawiają się tiki, płaczliwość, agresje, drobne kłamstwa.
Następny przypadek może wydawać się podobny, gdyż chłopiec również pozostał nadpobudliwy, mimo że wychowany był prawidłowo. Sam czytelnik oceni, jaka jest różnica zarówno w nasileniu nadpobudliwości, jak i kształtowaniu się osobowości obu chłopców.

pornoSex ofertySex ogłoszeniaSex randki