Jak pomóc w nauce dziecku nadpobudliwemu cz. 4
Okazją do wyrobienia w dziecku umiejętności samodzielnej pracy jest odrabianie zadanych lekcji w domu. Istnieje obecnie tendencja, aby dzieci, szczególnie młodsze, uczyły się tylko w szkole i miały jak najmniej zadawane. Oczywiście nie można jednym dzieciom w klasie zadawać, a innym nie. Trzeba jednak stwierdzić, że dzieci nadpobudliwe, na skutek zaburzeń uwagi, znacznie mniej korzystają z lekcji niż ich rówieśnicy. Odrabianie lekcji w domu jest koniecznym dopełnieniem nauki w szkole, musi się jednak odbywać według pewnych reguł.
Lekcje powinny być odrabiane zawsze o tej samej porze, kiedy w domu jest najmniejszy ruch. Dziecko po powrocie ze szkoły powinno odpoczywać (na powietrzu lub w domu w zależności od pogody i możliwości), po czym zasiada do lekcji w warunkach spokoju i ciszy. Gdy odrabia lekcje, należy je w miarę możności izolować od reszty rodziny. Jeżeli rodzeństwo uczy się przy wspólnym stole, to nasz nadpobudliwy uczeń musi odrabiać lekcje albo przed, albo po pracy rodzeństwa. Można też zrobić mu miejsce w kuchni. Dzieci nadpobudliwe są nieporządne i na ogół mają wokół siebie szereg przedmiotów zupełnie niepotrzebnych w czasie nauki — należy dopilnować, aby przy odrabianiu lekcji na stole było to, co służy pracy. Tak przygotowany uczeń powinien pracować samodzielnie. Nie należy przy dziecku siedzieć i "za niego uważać" — wtedy mimo woli odpowiadamy na każde jego pytanie lub dochodzi do konfliktu, gdy odpowiedzi nie dajemy. Od czasu do czasu należy sprawdzić, czy dziecko pracuje i czy nie ma trudności — wtedy pomóc. Mówiliśmy poprzednio o śledzeniu pracy dziecka, dotyczyło to jednak nie odrabiania lekcji, ale ćwiczeń dodatkowych. Przy odrabianiu lekcji musimy kłaść nacisk na wyrabianie w dziecku zdolności do samokontroli. Niektóre lekcje powinny być najpierw robione "na brudno" (np. wypracowanie), aby można było wprowadzić poprawki nie kreśląc w zeszycie. Przepisane "na czysto" do zeszytu też należy sprawdzić. Sprawdzenie powinno odbywać się wspólnie z dzieckiem, aby przyzwyczaić je do kontrolowania własnej pracy. Przedmioty ustne uczeń również powinien odrabiać sam czytając głośno lub cicho w zależności, jaka metoda bardziej mu odpowiada. Wyjątek stanowią czy tanki, które muszą być ładnie odczytane — u dzieci z klasy II—IV należy zwracać uwagę na intonację głosu przy znakach przestankowych, co sprawia szczególną trudność dzieciom z zaburzeniami analizy i syntezy słuchowej. Po przygotowaniu lekcji ustnych należy dziecko "przesłuchać", gdyż przy rozproszeniu uwagi charakterystycznym dla nadpobudliwych szereg szczegółów z tekstu mogło być nie zapamiętanych.
Można więc ogólnie powiedzieć, że dziecko nadpobudliwe od I klasy pracuje samodzielnie, lecz pod ścisłą kontrolą. Stopniowe wdrażanie do samodzielności pozwala na stopniowe rozluźnienie kontroli.
Dziecko nadpobudliwe psychoruchowo, prowadzone w domu, kontrolowane, a jednocześnie wdrażane do samodzielności w pracy, w szkole nie powinno mieć poważniejszych kłopotów. Należy jednak pamiętać, że tak jak dom może niweczyć pracę szkoły, tak szkoła może udaremnić wysiłki domu. Dlatego działania muszą być uzgodnione, o czym mówiliśmy poprzednio.
Dla szkoły dziecko nadpobudliwe bywa uczniem uciążliwym, dlatego już po pierwszej orientacji uzyskanej przy zapisach należy dzieci te rozmieścić w różnych klasach równoległych, unikając gromadzenia ich w jednej klasie. Obciążenie nawet wytrawnego pedagoga dużą liczbą uczniów nadpobudliwych, przy istniejących innych problemach w klasie, uniemożliwia mu prawidłową pracę wychowawczą, gdyż dzieci te są absorbujące, a ponadto działają pobudzająco na kolegów. Wielu nauczycieli stwierdza, że są one "ośrodkami zapalnymi" w klasie.
Należy również rozsadzić je w ławkach w sposób zaplanowany. Dzieci nadpobudliwe powinny siedzieć na przodzie, tam gdzie nauczyciel najczęściej zatrzymuje się chcąc mieć na oczach wszystkich uczniów. Dobór towarzysza w ławce też powinien być przemyślany tak, aby uczeń nadpobudliwy nie wpływał ujemnie na sąsiada. Na przykład nie każde dziecko spokojnie toleruje sąsiedztwo dziecka nadpobudliwego i wielokrotnie przy takim układzie obserwuje się wyraźne obniżenie pracy ucznia spokojnego. Wydaje się, że odpowiedniejszym towarzyszem byłoby dziecko aktywne, ale odporne psychicznie, zrównoważone i zorganizowane. W postępowaniu i ocenie ucznia nadpobudliwego należy brać pod uwagę wszystkie charakterystyczne dla niego cechy, a przede wszystkim zmienność jego pracy i zachowania. Nie każda odpowiedź niedostateczna jest rzeczywiście dowodem braku wiadomości czy umiejętności dziecka. Wydaje się, że tym właśnie dzieciom należy dawać szansę częstego odpowiadania, pamiętając, że są one skłonne do odpowiedzi pochopnych — polecenie dziecku zastanowienia się i umożliwienie skorygowania odpowiedzi jest w tym wypadku konieczne, gdyż dopiero wtedy daje obraz rzeczywistych wiadomości dziecka. Ponadto wielu nauczycieli stosuje "wyrywanie" do odpowiedzi w przypadkach, gdy akurat dziecko jest czymś innym zajęte, zamiast uważać. W ten sposób nauczyciel stara się skłonić je do odpowiednio ukierunkowanej aktywności. Nie jest to sposób właściwy wobec każdego dziecka, stwarza niepotrzebne napięcie i wpływa dezorganizuj ąco nawet na dzieci zrównoważone. Tym bardziej niewskazane jest takie postępowanie wobec dziecka nadpobudliwego, które nie panuje zupełnie nad swoim odruchem orientacyjnym. Nagłe wyrwanie go do odpowiedzi staje się dodatkowym bodźcem pobudzającym i dezorganizującym zarówno działanie, jak i myślenie. Właściwsze wydaje i się zwrócenie na siebie lub na omawiany przedmiot uwagi ucznia nadpobudliwego, poinformowanie go, o czym była mowa, i wreszcie zadanie pytania. Tak właśnie dziecko nadpobudliwe powinno być często angażowane w tok lekcji, aby pobudzić jego zainteresowanie i ukierunkować właściwie jego aktywność.
Uczeń nadpobudliwy prowadzony przez szkołę i dom w sposób uzgodniony, gdy nie dopuszcza się do tego, aby był przyczyną konfliktu między nauczycielem a rodzicami, może być nie tylko dobrym uczniem czyniącym postępy w nauce, ale również aktywnym członkiem grupy społecznej, jaką jest klasa.
