Jak pomóc w nauce dziecku nadpobudliwemu cz. 3
Dla poprawienia sprawności ruchowej rąk pożądane są: majsterkowanie, rysowanie, kredkowanie, malowanie farbami, wycinanie itp. Wszelkie prace ręczne powinny być obserwowane przez dorosłych, aby miały znaczenie nie tylko jako ćwiczenia sprawności rąk, ale również jako trening w wykonywaniu określonych zadań (o czym była mowa poprzednio).
Dzieci, u których psycholog stwierdza poważny stopień deficytów fragmentarycznych, powinny być reedukowane przez osobę fachową. Rodzice przy najlepszych chęciach nie są przygotowani do prowadzenia zajęć reedukacyjnych i robiąc błędy mogą sprawę pogorszyć. Ponadto dziecko napotykające trudności coraz częściej stawia opór rodzicom niż osobie obcej. Rodzice zaś z reguły mają mniej cierpliwości i właśnie w tych sprawach są mniej wyrozumiali — chcieliby, aby dziecko jak najszybciej uporało się z trudnościami. Często nie rozumieją, jak dziecko może mieć kłopot z rozróżnianiem dźwięków lub ze składaniem tych dźwięków
w całość. To się przecież wydaje takie oczywiste. Zajęcia reedukacyjne muszą być układane dla każdego dziecka odrębnie, odpowiednio do rodzaju zaburzonych funkcji, różne jest tempo przechodzenia od jednego ćwiczenia do drugiego. Można powiedzieć, że nie ma szablonu, według którego możemy reedukować każde dziecko. W odniesieniu do dzieci nadpobudliwych jest to tym bardziej skomplikowane, że różne może być nasilenie nadpobudliwości u różnych dzieci i w różnych zakresach może się przejawiać. Dlatego nie podajemy tu szczegółowych wskazań, jakie stosować ćwiczenia w przypadku zaburzonych funkcji słuchowych, a jakie w przypadku wzrokowych itp. O tym powinien decydować reedukator.
Ważne jest natomiast, w jaki sposób postępujemy z dzieckiem w domu i jak wdrażamy je do prawidłowej organizacji pracy szkolnej.
Stan ciągłego pobudzania wpływa w sposób charakterystyczny na czynności dzieci nadpobudliwych. Wykazują one znaczną zmienność zarówno w przebiegu czynności, jak i zmienność ogólnego zachowania się w trakcie wykonywanych zadań. Np. w zadaniach wymagających pewnej systematyczności i koncentracji oraz dokładności połączonej z szybkością działania, u dzieci nadpobudliwych obserwuje się dodatkowe ruchy, zbędne z punktu widzenia celu zadania, wzmożenie gadatliwości i ogólnego niepokoju. Towarzyszy temu nierównomierne tempo pracy i narastające zmęczenie. Ponadto przy wykonywaniu kilku czynności tego samego rodzaju zarówno przebieg każdej z nich, jak i ostateczny wynik może być inny. U podłoża zjawiska zmienności znajdujemy stałe wzmożenie odruchu orientacyjnego przy jednoczesnej łatwej wyczerpywalności układu nerwowego. Z tym też wiążą się zaburzenia uwagi u dzieci nadpobudliwych. Moglibyśmy powiedzieć, że wzmożony odruch orientacyjny i niezdolność eliminowania bodźców nieistotnych z punktu widzenia zadania uniemożliwia dziecku koncentrację uwagi. Przezwyciężenie tej trudności wymaga wzmożonego dodatkowego wysiłku, co powoduje zmęczenie i wyczerpanie układu nerwowego i prowadzi ponownie do zaburzeń koncentracji uwagi. Przejawia się to bądź w zwolnieniu tempa pracy, bądź w narastaniu popełnianych błędów, a często i w jednym, i w drugim. Należy podkreślić, że dzieci nadpobudliwe nie umieją gospodarować swoją energią, nie umieją dostosować wysiłku do rozmiarów zadania, jak również nie umieją regulować tempa pracy w zależności od potrzeby. Zmotywowane i zainteresowane w początkowej fazie, pracują często z pośpiechem, gorączkowo, lecz również szybko wyczerpują się i pracują "byle zbyć" lub pracy nie kończą. Zarówno rodzice, jak i nauczyciele często narzekają na ich "słomiany ogień".
Biorąc pod uwagę opisane reakcje dzieci nadpobudliwych, musimy czuwać nad organizacją ich pracy. W domu powinny one pracować w spokojnych warunkach zapewniających możliwość maksymalnej mobilizacji i skupienia uwagi z uwzględnieniem krótkich przerw poświęconych wypoczynkowi i odprężeniu, a nie wypełnionych masą nowych bodźców pobudzających (np. oglądaniem serialu w telewizji). Należy również mieć wgląd w tempo wykonywanej pracy; jedne z nich pracują bardzo szybko i nieporządnie, niedokładnie, inne natomiast rozwlekają obowiązkowe zajęcia, odrywając się co chwilę od nich — powoduje to, że praca zajmuje im dużo czasu, a wykonanie jest złe. Rodzice obserwują te fakty nie tylko przy odrabianiu lekcji, ale przy ubieraniu, myciu w łazience, przy sprzątaniu zabawek lub pomocy szkolnych. Dopóki dziecko jest małe (w klasie I—IV), ingerencja i kontrola dorosłych w tym zakresie jest możliwa, a nawet konieczna. Później, jeżeli nawyki nie zostały utrwalone, nie należy rezygnować z kontroli, jedynie czynić to dyskretniej.
