Jak wychować dziecko nadpobudliwe cz. 17
Na ogół funkcje w klasie powierzane są uczniom dobrym i odpowiedzialnym; jest to z jednej strony wyróżnienie, nagroda "za zasługi", z drugiej — zapewnienie powodzenia w realizacji zamierzeń. Znany jest fakt, że w każdej klasie jest kilkoro dzieci, na których opiera się cała działalność społeczna klasy — po prostu można tym dzieciom zaufać. Dzieci nadaktywne, pomimo swej nadruchliwości, są dobrymi kandydatami do takiej grupy, o ile dość wcześnie (od I klasy) i stopniowo są włączone do kolektywnej pracy, przyzwyczajane do wywiązywania się z powierzonych obowiązków. Ten tryb postępowania niewątpliwie wymaga większego wysiłku ze strony wychowawcy niż w sytuacji eliminowania dzieci nadpobudliwych ze wspólnych działań. Dezorganizujący wpływ nadpobudliwości może zniechęcać wychowawców, tak jak zniechęca często rodziców, do ponawiania prób. Wydaje się jednak, że wysiłek włożony w początkowych latach szkolnych opłaci się i będzie procentować w klasach wyższych.
Wyłączenie dziecka nadpobudliwego ze wspólnego działania stosowane niekiedy jako kara, jako okazanie mu braku zaufania, może dać pożądany efekt, gdy przedtem dziecko współpracowało w grupie z powodzeniem i zostały zadzierzgnięte węzły przyjaźni z członkami grupy. W przeciwnym razie dziecko nadpobudliwe nie odczuje kary, gdyż ulegając niesłychanie łatwo różnym zewnętrznym bodźcom "nie ma czasu" na refleksję i natychmiast znajduje sobie inne ujście dla swojej aktywności.
Najczęściej jednak dzieci nadpobudliwe ze względu na ich zachowanie, chaotyczność, brak odpowiedzialności nie są zapraszane do współpracy lub spełniają role całkowicie marginesowe. Ten sposób postępowania niczego ich nie nauczy, a wytworzy postawy niewłaściwe społecznie, sprowokuje poszukiwanie innych grup, równie dla niego atrakcyjnych, do których zostanie przyjęty bez żadnych warunków.
Podejmując próby właściwego kierowania aktywnością dzieci nadpobudliwych, należy pamiętać o pewnych ogólnie znanych zasadach pedagogicznych, nie zawsze jednak respektowanych, które w wychowaniu dziecka nadpobudliwego są szczególnie ważne:
1. Pierwszy istotny warunek — cel, do którego ma prowadzić działanie dziecka, nie może być zbyt odległy. Chwiejna uwaga dzieci nadpobudliwych kieruje ich zainteresowanie na coraz to nowe tory. Staje się to przyczyną "zapominania", co dzieci uważają za całkowite wytłumaczenie niewypełnienia zadania, a co jest nie do przyjęcia dla dorosłych. Dlatego czym bliższy jest postawiony cel lub termin, tym większa pewność, że polecenie zostanie wykonane, praca zakończona.
2. Drugim istotnym warunkiem jest konsekwentne przyzwyczajanie i wdrażanie dziecka do finalizowania każdego przedsięwzięcia. Mówiliśmy już w poprzednich rozdziałach, że rodzice powinni przestrzegać tej zasady od najwcześniejszego dzieciństwa, już wtedy gdy u małego dziecka zaobserwujemy tendencję do zbyt częstego porzucania rozpoczętej zabawy na rzecz jakiejś nowej działalności. W tej dziedzinie obserwuje się bardzo wiele "grzechów" w wychowaniu domowym, szczególnie przy złej organizacji życia rodzinnego. Dziecko jest odwoływane od rozpoczętej zabawy do innych zajęć, od czytania książki, a nierzadko cd odrabiania lekcji. Sytuację pogarsza gotowość do działania dzieci nadpobudliwych. W przeciwieństwie do dzieci zrównoważonych, które buntują się przeciw takiemu postępowaniu, dzieci nadruchliwe bardzo chętnie przerywają swoje zajęcie. Rodzice badanych przez autorkę dzieci stwierdzają, że bez sprzeciwu biegną one do sklepu po każdy drobiazg, chętnie załatwiają różne polecenia w domu i poza domem. Natomiast nie zdaje egzaminu powierzenie im stałego obowiązku, z którego wywiązują się tylko przez kilka pierwszych dni, a potem... "zapominają".
3. Trzecim ważnym elementem wychowania dzieci nadpobudliwych jest więc stała kontrola i przypominanie o zobowiązaniach. Rodzice i nauczyciele sami konstatują tę konieczność, ale fakt ten niecierpliwi ich, staje się argumentem przeciwko dziecku, dowodem, jak trudny jest wychowanek. Bardzo wtedy łatwo o błędne posunięcia wychowawcze, o konflikty, o wytwarzanie i utrwalanie nieprawidłowych stosunków między dorosłymi a dzieckiem, które czując się winne, że nie wykonało polecenia, ma jednocześnie przekonanie, że stało się to niejako wbrew jego dobrym chęciom. "Ja chciałem to zrobić, ale naprawdę zapomniałem" — to bardzo częste tłumaczenie szczerze zmartwionych dzieci nadpobudliwych w wieku 7—10 lat. Gdy powstające na tym tle pojedyncze konflikty narastają, wszystko zaczyna się komplikować, rodzą się dwustronne pretensje, żale, przeświadczenie o braku zrozumienia lub dobrej woli, dochodzi do głębokich rozdźwięków między dziećmi i rodzicami, co przypada najczęściej już na okres dojrzewania i może przybierać formy bardzo drastyczne. Wdrażanie dziecka do wypełniania obowiązków poprzez kontrolę i przypominanie może przecież odbywać się w atmosferze pozbawionej napięć emocjonalnych, jako fakt naturalny, nie wywołujący w dziecku lęku i poczucia winy i nie rodzący sytuacji konfliktowych.
