Jak wychować dziecko nadpobudliwe cz. 14

Po powrocie z przedszkola nie pozostaje dziecku wiele czasu do zabawy, wraca ok. godz. 16-ej, a idzie spać między 19 a 20. W przypadku dzieci nadpobudliwych powinien to być czas przygotowujący w pewnym stopniu dziecko do snu.
Wszystkie uwagi i wskazania dotyczące snu dziecka, jakie staraliśmy się przekazać przy omawianiu wychowania dziecka nadpobudliwego w wieku poniemowlęcym, są aktualne również dla okresu przedszkolnego. Dziecko po długim pobycie w przedszkolu jest zmęczone, co przejawia się często we wzmożonym pobudzeniu. Rodzice często tłumaczą to niemożnością wyładowania się w ramach regulaminu przedszkolnego i uważają, że w domu może się dziecko wyhasać, rozprężyć i w) ogóle robić, co chce. Są to zresztą zwykle tylko uzasadnienia teoretyczne, gdyż w praktyce rodzice zmęczeni po całym dniu pracy chcieliby mieć spokój, nie zajmują się dzieckiem zostawiając mu pozorną "swobodę", strofują jednak, uciszają, krzyczą, a czasem grożą. Zaostrza to ogólną atmosferę, wprowadza niepokój, rozdrażnia dziecko, które bywa wtedy płaczliwe i grymaśne. W stanie rozdrażnienia siada do kolacji i idzie spać.
Tymczasem pora wieczorna powinna być porą spokoju. Wtedy właśnie należy dziecku poczytać, pograć w gry i loteryjki, zająć je jakimś modelowaniem, majsterkowaniem lub szyciem dla lalki, zaaranżować zabawę tematyczną. Wielkie pole do popisu mają tu ojcowie, gdy matki zajęte są gospodarstwem domowym. Wydaje się, że i dla nich ta zupełna zmiana zajęcia powinna również być pewnym odprężeniem. Zdarza się jednak, że ojcowie aranżują tzw. "męskie" zabawy (głównie z synami) i wprowadzają element współzawodnictwa lub hazardu. Korzystniej jest, by dziecko brało udział w różnych pracach domowych ojca, o ile nie ma on czasu na zajęcie się bezpośrednio dzieckiem. Dziecko również może towarzyszyć i pomagać matce w zajęciach gospodarskich. Niezależnie od tego, jaką wybieramy dla niego formę działalności w godzinach poprzedzających sen, nie powinniśmy wprowadzać go w nadmierne podniecenie, a przeciwnie raczej uspokajać i łagodzić objawy wzmożonego pobudzenia. Służyć temu również powinna atmosfera przy kolacji; lepiej żeby dziecko zjadło mniej, a z apetytem i w dobrym nastroju.
Kolacja jest często jedynym posiłkiem w ciągu dnia, który rodzina może spożywać razem. Wydaje
się, że od chwili, gdy dziecko je niemal to samo, co dorośli, powinno siadać do stołu ze wszystkimi członkami rodziny. Ciekawa, lecz nie podniecająca rozmowa, przez wszystkich wykonywana ta sama czynność — jedzenie, pewien wybór jedzenia (bułki lub chleb, dżem lub miód, ser lub wędliny) lepiej wpływa na apetyt dziecka niż wszelkie zabawiania, zachęcania i zmuszania. Jednocześnie dziecko mając tendencje do naśladowania starszych uczy się i przyzwyczaja do odpowiedniego zachowania przy stole. Wspólny posiłek zmusza często rodziców do wcześniejszego zasiadania do kolacji, co bywa czasem niewygodne; należy jednak wtedy albo część posiłku zjeść razem z dzieckiem (a drugą część później), albo, gdy jest rodzeństwo, robić wspólną kolację dzieci i towarzyszyć im tylko przy stole.
Ostatnim problemem przed snem jest sprawa oglądania programu telewizyjnego. Audycja "Dobranoc" jest przeznaczona dla przedszkolaków i jest hasłem do spania. Wszelkie ustępstwa od tej reguły są niedopuszczalne. Dziecko nadpobudliwe powinno bardzo regularnie chodzić spać i powinno mu się stworzyć odpowiednie warunki. Dlatego należy uważać za zupełnie nieprzemyślane posunięcie zakup telewizora, gdy w domu są małe dzieci i tylko jeden pokój. Radzimy rodzicom, dla ich własnego dobra, by zrezygnowali z tej przyjemności.
Ogólnie można powiedzieć, że w domach, gdzie są dzieci nadpobudliwe, problem telewizji powoduje konflikty i niepokoje. Zbyt częste oglądanie audycji nie przeznaczonych dla dzieci obciąża i wyczerpuje ich układ nerwowy. Natomiast ograniczanie oglądania i niedopuszczanie do telewizora, gdy inni członkowie tkwią przed nim zapatrzeni w ekran, wywołuje stałe konflikty i napięcia między dzieckiem a dorosłymi lub starszym rodzeństwem.
Na zakończenie kilka słów na temat przygotowania przedszkolaka do pójścia do szkoły. Dzieci nie powinny być uczone czytania, pisania i liczenia przed pójściem do szkoły. Ta ogólna zasada, której należałoby przestrzegać, jest szczególnie ważna w odniesieniu do dzieci nadpobudliwych. Powody są następujące: po pierwsze — dziecko nadpobudliwe dobrze rozwinięte umysłowo może wprawdzie bez większego trudu nauczyć się czytać w wieku 6-7 lat, lecz gdy pójdzie do szkoły, nie będzie miało tam nic do roboty, nic go nie zainteresuje i nie skłoni do spokojnego zachowania. Jego nadmierna aktywność znajdzie ujście w zupełnie niespodziewanym, a często niepożądanym przez nas kierunku. Dziecko będzie przeszkadzało kolegom i nauczycielowi, a łatwość w wykonywaniu zadań szkolnych przyzwyczai je od klasy I do tego, że w szkole można nie pracować. Wdrożenie do systematycznej pracy i wysiłku jest znacznie" trudniejsze w późniejszych latach, gdy w I czy w II klasie dziecko nabrało złych przyzwyczajeń.

Sex ogłoszeniaSex randkipornoSex oferty