Jak wychować dziecko nadpobudliwe cz. 8
Nie należy liczyć na to, że jednorazowy zakaz wystarczy, aby dziecko nie powtarzało danej czynności. Może ono ponawiać próby wielokrotnie i za każdym razem musi nastąpić podobna reakcja matki. Zdajemy sobie sprawę, że powtarzanie ciągle tego samego bywa irytujące, a nawet wydaje się beznadziejne, tym bardziej że u dzieci nadpobudliwych wytwarzanie pewnych nawyków następuje wolniej i wymaga większej liczby powtarzających się sytuacji niż u dziecka zrównoważonego.
Szczególnie wyraźnie można to obserwować w związku z przyzwyczajeniem małego dziecka do utrzymywania w porządku zabawek. Istnieje ogólna zasada, która zaleca jak najwcześniejsze wdrażanie dziecka do każdorazowego odkładania zabawki na miejsce, gdy przestaje się nią bawić. Zasada ta wydaje się jednak mało realna, szczególnie w przypadkach dzieci nadpobudliwych. Małe dziecko charakteryzuje się uwagą mimowolną — każda zabawka pojawiająca się w polu widzenia może stać się punktem zainteresowania. U dzieci nadpobudliwych cecha ta jest szczególnie nasilona. Dziecko kierując się w stronę zabawki, która zwróciła jego uwagę, zapomina o poprzedniej. Po chwili może jednak do niej wrócić. W tej sytuacji pilnowanie, aby każda zabawka była odłożona, jest jednoznaczne ze stałym przerywaniem toku zabawy, a tym samym wprowadzeniem niepokoju. Nasze starania powinny iść w innym kierunku: po pierwsze — należy przyzwyczaić dziecko do sprzątania, gdy zabawa jest w ogóle zakończona, tzn. gdy np. dziecko ma jeść albo iść na spacer, albo spać. Po drugie — należy skłonić dziecko do uporządkowania swojego kącika lub pokoju w trakcie zabawy wtedy, gdy widzimy, że nadmiar przedmiotów i powstały bałagan dezorganizuje działanie dziecka, zabawa staje się coraz bardziej chaotyczna i bezsensowna. Zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku konieczne jest współdziałanie z dzieckiem; w tym wieku dziecko nie powinno sprzątać samo, lecz z pomocą i pod kierunkiem dorosłego. Zasada ta jest szczególnie ważna w odniesieniu do dzieci nadpobudliwych, ale też i pomoc powinna być szczególna. Często zdarza się, że sprzątanie polega na wrzuceniu zabawek do jednej skrzyni lub pudła. Tymczasem głównym celem pomocy nie jest szybkie oczyszczenie pola zabawy (kącika lub pokoju), lecz nauczenie dziecka systematyczności, nie tylko działania, ale i myślenia. W tym celu należy podczas sprzątania segregować zabawki, pokazywać i słownie wyjaśniać, w jakich grupach je ustawiać, oraz zachęcać do podawania odpowiednich przedmiotów. A więc osobno powinny być ułożone klocki, osobno piłki (najlepiej według wielkości), lalki i misie wśród mebelków powinny być ułożone tak, aby tworzyły rodzaj "sceny", wagoniki i lokomotywy ustawione w postaci pociągów, samochody według wielkości.
Początkowo główna inicjatywa należy do opiekunów, lecz stopniowo należy ją pozostawiać dziecku. Starsze dzieci przyzwyczajone do takich układów często same wzbogacają je różnymi pomysłowymi ustawieniami. Sprzątanie przestaje być nudną obowiązkową czynnością — staje się zorganizowaną zabawą o dużych walorach nie tylko wychowawczych, lecz i dydaktycznych.
Jeden warunek musi być niestety spełniony — porządkowanie nie może się odbywać w pośpiechu; musi być dostatecznie wcześnie rozpoczęte, aby było zakończone na przewidziany czas. Jeżeli natomiast pomagamy uporządkować dziecku zabawki w trakcie jego zabawy, to jednocześnie musimy wpływać na sam tok zabawy. Jest to więc sprzątanie nie dla sprzątania, lecz dla ukierunkowania zabawy, zorganizowania jej i ogólnego uspokojenia dziecka, którego pobudliwość wzmagała się w miarę narastania nieporządku.
Tu nasuwa się pytanie, czy należy ingerować w zabawy dziecka, organizować je i kierować nimi. Poza sytuacją, o której wyżej była mowa, należy skłaniać dziecko, aby bawiło się samo, pokazywać mu jedynie sposób zabawy, podsuwać nowe tematy. Dzieci nadpobudliwe psychoruchowo często domagają się towarzystwa dorosłych, nudzą, żądają budowania z klocków lub ubierania lalki itp. Zupełnie małym dzieciom w drugim roku życia często trzeba pomóc, pokazać, ale potem stopniowo zachęcać, aby bawiło się same. Jest już osiągnięciem, gdy dziecko nadpobudliwe przez krótki czas wykonuje pewien cykl czynności zabawowych, położy lalkę w wózku, nakryje kołderką i wozi wózek po pokoju lub posadzi misia na wagoniku i ciągnie wokół stołu itp. Czym dziecko starsze, tym cykle te są bardziej skomplikowane i powinny trwać dłużej. W trzecim roku życia dzieci umieją już budować z klocków;
dzieci nadpobudliwe w większości przypadków wykazują przy tym brak cierpliwości, złoszczą się, gdy klocki spadają, burzą z pasją własne budowle itp. W takiej sytuacji należy włączyć się do zabawy. Jednym ze sposobów przeciwdziałania namiętnemu burzeniu tego, co zostało zbudowane, jest wprowadzenie zwyczaju, że wieczorem, przy sprzątaniu klocków, dorosły razem z dzieckiem tworzą jakąś budowlę z zamiarem, by przetrwała przez noc. Dziecko z radością rano "wita" gotową budowlę.
