Jak wychować dziecko nadpobudliwe
Obserwując zachowanie dziecka nadpobudliwego w różnych sytuacjach — w domu, na spacerze, na podwórzu, w przedszkolu lub szkole, nasuwają się nam dwa określenia: "to trudne dziecko (lub nerwowe)" albo "to dziecko jest źle wychowane". Pierwsze określenie w pewnym stopniu usprawiedliwia rodziców i wychowawców, drugie obciąża ich odpowiedzialnością za zachowanie dziecka.
Wydaje się, że oba określenia są uproszczeniem bardzo skomplikowanej sytuacji. Wśród dzieci nadpobudliwych można rzeczywiście spotkać takie, u których nadpobudliwość i wszystkie wynikające z niej nieprawidłowości zachowania są rezultatem niewłaściwego oddziaływania środowiskowo-wychowawczego. Zapoznając się bliżej z takim dzieckiem i jego rodziną nabieramy przekonania, że w innych warunkach, przy innym postępowaniu nie doszłoby do zaburzenia. Spotykamy jednak również dzieci, których rodzice i wychowawcy w szkole dokładają starań, aby skorygować i zlikwidować niepożądane formy zachowania. Obserwujemy wtedy często, że rezultaty są niewspółmierne
do wysiłków, a ponadto, że działanie dorosłych staje się z biegiem czasu coraz bardziej "nieskoordynowane", chaotyczne, że narastają błędy w postępowaniu, w miarę niepowodzeń wychowawczych zmienia się postawa rodziców i wychowawców, zmienia się nawet stosunek uczuciowy do dziecka. Jest to proces stopniowe narastający, w którym trudno wyodrębnić rzeczywisty początek trudności. Rodzice lub nauczyciele opisują na ogół pojawienie się trudności w związku z jakimś zdarzeniem lub faktem, wobec którego byli bezradni, który ich zaskoczył, albo gdy "przebrała się miarka" i otoczenie przestaje tolerować dotychczasowe zachowanie dziecka. Najczęściej dość nagle widzą, że zachowanie dziecka i jego reakcje są inne niż jego rówieśników, nie dostrzegając tego, że już wcześniej wystąpiły objawy, na które bądź nie zareagowali, bądź zrobili to niewłaściwie. Często dopiero pierwsze wagary, ucieczka z domu lub zauważone kłamstwo są sygnałem nieprawidłowości, podczas gdy jest to już rezultat dotychczasowego działania wychowawczego dorosłych.
U dzieci nadpobudliwych psychoruchowo pierwsze nieprawidłowe zachowania oraz związane z tym kłopoty mogą pojawić się bardzo wcześnie, są jednak niedoceniane przez rodziców i aczkolwiek irytują ich i męczą, na ogół nie wywołują określonych działań wychowawczych zmierzających do zmiany tego stanu.
Tymczasem trzeba jasno powiedzieć: dzieci nadpobudliwe są dziećmi trudnymi, wymagającymi większego wkładu pracy, większej cierpliwości, bardzo przemyślanego, konsekwentnego działania dla osiągnięcia pozytywnych rezultatów wychowawczych. Dzieci te będąc uciążliwe, kłopotliwe, wprowadzają dorosłych w stan zdenerwowania, czasem nawet wyczerpania, wtedy zawodzi samokontrola, a zaczyna się samoobrona przed aktywnością dziecka.
Obserwując rodzinę, w której z dwojga dzieci jedno jest zrównoważone, a drugie nadpobudliwe, stwierdzamy wielokrotnie, że ci sami rodzice nie popełniają poważniejszych błędów wychowawczych wobec dziecka zrównoważonego, natomiast wykazują anty-talent pedagogiczny wobec nadpobudliwego. Trudno im zrozumieć na przykład, dlaczego jedno wydane polecenie lub prośba skierowana do dziecka zrównoważonego wywołuje pożądany rezultat, a dla nadpobudliwego jest bodźcem niewystarczającym. Tymczasem muszą oni pamiętać, że ich polecenie jest jednym z całej masy bodźców, jakie do dziecka docierają, wśród których nie umie ono dokonać eliminacji — trzeba mu więc w tym pomóc, zamiast zarzucać go nową falą bodźców w postaci napomnień, pretensji, krzyku, a czasem kar. Trzeba w odpowiednim czasie uwierzyć w dobrą wolę dziecka nadpobudliwego, dojrzeć i zrozumieć jego własne trudności, dopóki nieodpowiednie działanie dorosłych nie zniszczy dobrej woli i zrodzi bunt.
Tak więc działanie wychowawcze, zmierzające do opanowania nadpobudliwości i przeciwdziałania -jej skutkom, należy zacząć jak najwcześniej.
Postaramy się przedstawić obecnie trudności, jakie mogą sprawiać dzieci nadpobudliwe w poszczególnych okresach rozwojowych i jak należy wtedy z nimi postępować, aby sprawy przynajmniej nie pogarszać.
